Zabieg na cerę naczynkową w Miechowie

AQUA Calm Vaso

Skóra naczyniowa i wrażliwa
Skóra sucha

230 PLN

60 min.

Wreszcie zabieg, po którym skóra jest mniej czerwona, nie bardziej. Ukojenie dla cery naczyniowej.

098

Zabieg na cerę naczynkową: masaż twarzy kamieniami jadeitowymi, obok suszony rumianek (grafika poglądowa)

Cel i opis zabiegu

Zapewne przed wizytą zastanawiasz się jaki jest cel danego zabiegu, czego możesz się spodziewać i czy jest on dla Ciebie. Zobacz podstawowy opis oraz jaki jest cel każdego z zabiegów – to rozwieje Twoje wątpliwości.

Opis

Rumień, pieczenie i skóra, która reaguje na każdą zmianę pogody, wymagają pielęgnacji wyciszającej, nie kolejnego bodźca. AQUA Calm Vaso to kojący rytuał oparty na roślinnych ekstraktach o udowodnionym działaniu łagodzącym: azulen z rumianku i alantoina z pantenolem błyskawicznie gaszą pieczenie, ekstrakt z kasztanowca uszczelnia i wzmacnia naczynka, a jagody goji i kolagen roślinny odżywiają oraz nawilżają. Delikatny masaż kamyczkami jadeitowymi dopełnia relaksu. Efekt czujesz i widzisz od razu: mniej zaczerwienienia, więcej komfortu.

Wyciszający rytuał pielęgnacyjny, zaprojektowany z myślą o skórze wrażliwej, naczyniowej, oraz skłonnej do podrażnień. Głównym zadaniem zabiegu jest przywrócenie skórze równowagi, wzmocnienie bariery ochronnej oraz redukcja zaczerwienień.

Receptury produktów używanych podczas zabiegu bazują na ekstraktach roślinnych o udowodnionym działaniu łagodzącym:

  • Ekstrakt z jagód Goji,
  • Azulen – substancja czynna pozyskiwana z rumianku,
  • Ekstrakt z kasztanowca- uszczelnia i wzmacnia naczynka,
  • Kolagen rośliny,
  • Alantoina i pantenol – błyskawicznie koją i łagodzą pieczenie skóry.

Zabieg daje natychmiastowe poczucie komfortu. Widocznie zmniejsza rumień i zaczerwienienie skóry. Świetna terapia uzupełniająca w okresach zmiany pogody, gdy skóra narażona jest na mróz, wiatr czy słońce.

Cel

  • Redukcja rumienia
  • Wzmocnienie bariery hydrolipidowej
  • Głębokie nawilżenie
  • Łagodzienie pieczenia, swędzenia i uczucia ściągnięcia skóry

Przygotowanie, przebieg i częstotliwość zabiegu

Czasami pierwsza wizyta jest najbardziej stresująca. Wizyta w salonie powinna się kojarzyć z relaksem i odpoczynkiem oraz wydobyciem piękna. Poniżej możesz zerknąć na każdy etap zabiegu i w łatwy sposób ocenić czy będzie dla Ciebie komfortowy. Jeżeli będziesz mieć pytania, zawsze możesz dopytać na miejscu.

Przebieg zabiegu

  1. Demakijaż twarzy i szyi

  2. Tonizacja twarzy i szyi

  3. Aplikacja wybranego peelingu

  4. Aplikacja wybranej maski

  5. Masaż kamyczkami jadeitowymi

  6. Serum wzmacniająco-łagodzące

  7. Maska algowa

  8. Zakończenie: krem wyciszający dla skóry naczyniowej

Jak często stosować zabieg?

Polecany jako pojedynczy zabieg, dostosowujemy częstotliwość do indywidualnych potrzeb skóry.

Wskazania i przeciwwskazania do zabiegu

Ważnym elementem zabiegu jest bezpieczeństwo. Każdy zabieg ma wskazania ale także przeciwwskazania, czyli warunki przy jakich nie może zostac bezpiecznie wykonany. Poniżej znajdziesz wszystkie wskazania (dlaczego warto zrobić zabieg) oraz przeciwwskazania (dlaczego zabieg jest niezalecany). Twoje bezpieczeństwo jest najważniejsze, w AQUAOO to nie frazes.

Wskazania

  • skóra naczyniowa i nadreaktywna
  • teleangiektazje
  • naruszona bariera ochronna
  • przesuszenie i odwodnienie skóry

Przeciwwskazania

  • opryszczka
  • uszkodzona lub przerwana ciągłość naskórka

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Cera naczynkowa czerwieni się od mrozu, słońca, stresu i od kosmetyków, które innym służą. Klientki pytają, czy zabieg usunie naczynka, czy nie zaszkodzi przy trądziku różowatym i jak dbać o taką skórę na co dzień. Odpowiadam poniżej, z przypisami do źródeł.

To wyciszający rytuał dla skóry, która czerwieni się od byle czego. Po demakijażu i tonizacji nakładam peeling dobrany do wrażliwej skóry (zwykle enzymatyczny), potem maskę, robię delikatny masaż chłodnymi kamyczkami jadeitowymi, wprowadzam serum wzmacniająco-łagodzące, zakładam maskę algową i kończę kremem wyciszającym dla skóry naczyniowej. Pracują w nim ekstrakty roślinne: azulen z rumianku (niebieski składnik o działaniu łagodzącym), alantoina i pantenol, które gaszą pieczenie, ekstrakt z kasztanowca, który uszczelnia i wzmacnia ścianki naczynek, oraz jagody goji i kolagen roślinny, które odżywiają i nawilżają. Nie ma tu kwasów, ciepła ani ścierania, bo każdy z tych bodźców rozszerza naczynia. Efekt widzisz od razu: mniej zaczerwienienia, więcej komfortu. W AQUAOO w Miechowie to mój zabieg pierwszego wyboru dla cery naczyniowej i nadreaktywnej.
Nie, i żaden zabieg kosmetyczny tego nie zrobi, więc nie obiecuję. Widoczne, trwałe naczynka (teleangiektazje, czyli trwale rozszerzone drobne naczynia krwionośne) zamyka się laserem lub światłem IPL w gabinecie lekarskim. To, co robi mój zabieg, to trzy inne rzeczy: zmniejsza rumień, czyli rozlane zaczerwienienie wokół naczynek, wzmacnia ścianki naczyń ekstraktem z kasztanowca, żeby nowe naczynka powstawały wolniej, i odbudowuje barierę ochronną, dzięki czemu skóra mniej reaguje na zimno, wiatr i kosmetyki. Po zabiegu naczynka są mniej widoczne, bo wokół nich jest mniej czerwieni, ale same nie znikają. Jeśli chcesz je zamknąć, kieruję do lekarza, a mój zabieg proponuję przed laserem i po nim jako pielęgnację, która utrzymuje skórę w spokoju. To uczciwy podział ról.
Zależy od fazy. Trądzik różowaty to przewlekła choroba zapalna skóry, w której rumień, naczynka, a czasem grudki i krostki nasilają się pod wpływem czynników wyzwalających: promieniowania UV, skrajnych temperatur, stresu, uszkodzenia bariery, drobnoustrojów i hormonów [02]. W fazie z grudkami i krostkami zabiegu nie wykonuję, wtedy leczy dermatolog. W fazie rumieniowej, gdy skóra jest spokojna, a lekarz nie widzi przeciwwskazań, zabieg wyciszający ma sens jako pielęgnacja: badania pokazują, że łagodny krem nawilżający lub naprawiający barierę poprawia wyniki leczenia trądziku różowatego [01]. Zmieniam wtedy przebieg: bez peelingu, bez masażu, tylko chłodne, kojące etapy, bo dermatolodzy odradzają pocieranie i masowanie skóry z trądzikiem różowatym [01]. Diagnozy nie stawiam; jeśli rumień jest stały i piecze, najpierw wizyta u dermatologa.
Przy cerze naczynkowej masaż jest inny niż zwykle: chłodne, gładkie kamyczki jadeitowe prowadzę po skórze lekko, bez ucisku, bez rozcierania i krótko, od środka twarzy na zewnątrz, po kremie lub masce, które dają poślizg. Chłód obkurcza naczynia, więc skóra po tym etapie jest bledsza, nie czerwieńsza. Tarcie, ciepło i ucisk to trzy rzeczy, które naczynkom szkodzą, i żadnej z nich tu nie ma. U klientek ze zdiagnozowanym trądzikiem różowatym masaż pomijam całkowicie, zgodnie z zaleceniem dermatologów, żeby skóry z rosacea nie pocierać ani nie masować [01]; kamyczki służą wtedy tylko do chłodzenia, bez ruchu. Jeśli masz skłonność do wybroczyn albo bierzesz leki rozrzedzające krew, powiedz mi o tym, wtedy też pomijam ten etap.
Pierwszy efekt jest natychmiastowy i widoczny: mniej rumienia, mniej pieczenia, skóra chłodniejsza, nawilżona i, jak mówi jedna z moich klientek, „ucieszona”. Tak działa połączenie azulenu, alantoiny i pantenolu z chłodzeniem. Ten efekt trwa od kilku dni do dwóch tygodni, zależnie od tego, co w tym czasie robisz skórze. Drugi efekt buduje się wolniej: wzmocniona bariera i naczynia, które rzadziej reagują, a to wymaga powtarzania zabiegu i pielęgnacji domowej bez drażniących składników. Nie obiecuję, że skóra przestanie się czerwienić na mrozie, bo tak zbudowana skóra reaguje na temperaturę, ale rumień ma być krótszy i słabszy. Czego zabieg nie zrobi: nie zamknie trwałych naczynek i nie wyleczy trądziku różowatego. Przy realistycznych oczekiwaniach to jeden z najwdzięczniejszych zabiegów w mojej ofercie.
Karta zabiegu poleca go jako pojedynczy zabieg z częstotliwością dopasowaną do skóry, i tak go prowadzę. Sprawdza się w okresach, gdy skóra dostaje najwięcej bodźców: na przełomie jesieni i zimy, gdy zaczynają się mróz i ogrzewanie, wczesną wiosną po zimie oraz latem po słońcu. W praktyce proponuję serię 3-4 zabiegów co 3-4 tygodnie na start sezonu, a potem pojedyncze zabiegi co 6-8 tygodni jako podtrzymanie. Skóra naczyniowa nie lubi ani zbyt częstych, ani zbyt rzadkich bodźców; regularność w łagodnej formie działa lepiej niż jeden mocny zabieg raz w roku. Częstotliwość ustawiamy po pierwszym zabiegu w AQUAOO w Miechowie, kiedy widzę, jak długo skóra utrzymuje spokój. Między wizytami pracę wykonuje krem z filtrem i pielęgnacja bez alkoholu, zapachów i kwasów.
Rumień to reakcja naczyń, które u cery naczyniowej rozszerzają się za łatwo i za wolno wracają do normy. Wyzwalacze są dobrze opisane: promieniowanie UV, skrajne temperatury (mróz, upał, sauna, gorąca kąpiel), uszkodzenie bariery ochronnej przez drażniące kosmetyki, stres, hormony, drobnoustroje i sposób odżywiania [02]. Nie da się uniknąć wszystkich, ale można ograniczyć te, które zależą od Ciebie: krem z filtrem cały rok, także zimą, bo słońce jest jedną z najczęstszych przyczyn zaostrzeń [01]; letnia, nie gorąca woda do mycia; szalik na twarz przy mrozie i wietrze; bez sauny i gorącej jogi; bez ostrych przypraw i alkoholu w dniu, kiedy skóra już jest czerwona. Wieczorem po zimnym dniu chłodny kompres zamiast rozgrzewającej maski. Ja dokładam do tego zabieg, który wzmacnia i wycisza.
Zasady pokrywają się z tym, co dermatolodzy radzą przy trądziku różowatym: myj twarz łagodnym preparatem, nie mydłem, opuszkami palców, bez gąbek, myjek i szczotek, i spłukuj letnią wodą; nie szoruj, nie masuj i nie złuszczaj skóry mechanicznie; krem nakładaj na wysuszoną skórę, bo na mokrej częściej szczypie; chroń skórę filtrem przez cały rok [01]. Krem nawilżający lub naprawiający barierę nie jest dodatkiem, tylko częścią terapii: w badaniach poprawiał wyniki leczenia [01]. Unikaj kosmetyków z alkoholem, zapachami, mentolem, kamforą i kwasami złuszczającymi; przy każdym nowym produkcie zrób próbę na małym fragmencie skóry. Retinol i witaminę C w wysokich stężeniach przy cerze naczyniowej wprowadzam ostrożnie i dopiero po zabiegach wzmacniających. Plan domowy dobieramy po zabiegu, do tego, co skóra toleruje.
Wszystkiego, co rozgrzewa, ściera lub mocno złuszcza. Odpadają więc mocne peelingi kwasowe, zwłaszcza glikolowy w wysokich stężeniach, mikrodermabrazja, gorące maski i parówki, zabiegi z ciepłem oraz agresywne oczyszczanie manualne z parą. Ostrożnie z laserami i światłem w gabinetach bez lekarza. Co zostaje? U mnie przy cerze naczyniowej wybieram zabiegi chłodne i łagodne: ten wyciszający, peeling kawitacyjny ultradźwiękami na niskiej mocy, oczyszczanie wodorowe bez etapu rozgrzewającego, zabieg odbudowujący barierę (AQUA Calm) i zabieg odmładzający z czynnikami wzrostu, który karta wskazuje także dla skóry naczyniowej. Kwasy w niskich stężeniach, na przykład migdałowy, wprowadzam dopiero na wzmocnioną skórę i w chłodnych miesiącach. Zasada jest jedna: jeśli po zabiegu skóra jest czerwieńsza niż przed nim na dłużej niż kilka godzin, to nie był zabieg dla niej.
Tak, ciąży nie ma na liście przeciwwskazań tego zabiegu, a jego skład to ekstrakty roślinne, składniki kojące i nawilżające, bez kwasów, retinolu, prądów i ciepła. Ciąża często nasila rumień, bo zmiany hormonalne rozszerzają naczynia, a hormony są jednym z opisywanych wyzwalaczy zaczerwienienia [02]; wiele kobiet właśnie wtedy pierwszy raz widzi na policzkach siateczkę naczynek. Łagodne wyciszanie i wzmacnianie bariery ma więc w ciąży sens, a dobór składników jest bezpieczny. Dwie zasady: peeling tylko enzymatyczny i o ciąży mówisz mi w wywiadzie, żebym pominęła wszystko, czego w tym czasie wolę nie robić. Jeśli jesteś pod opieką dermatologa z powodu trądziku różowatego, spytaj go o zabiegi kosmetyczne. Część naczynek z ciąży blednie samoistnie po porodzie; te, które zostaną, ocenimy razem po połogu.
Tak, to zabieg całoroczny i w każdej porze roku ma inne zadanie. Karta zabiegu nazywa go terapią uzupełniającą na okresy zmiany pogody, gdy skóra jest narażona na mróz, wiatr i słońce. Zimą wycisza skórę po wyjściach na mróz i po suchym powietrzu z ogrzewania, które osłabia barierę i nasila rumień. Latem łagodzi skórę po słońcu i upale, które są wśród najczęstszych wyzwalaczy zaczerwienienia [01], i przygotowuje ją na kolejne dni na zewnątrz; nie uwrażliwia na słońce, bo nie ma w nim kwasów ani złuszczania. Jesień i wiosna to czas na serię wzmacniającą, zanim pogoda się zmieni. Jedna zasada bez względu na sezon: po zabiegu przez dobę bez sauny, solarium, gorącej kąpieli, intensywnego wysiłku i alkoholu, żeby nie rozszerzać naczyń, które właśnie zostały wyciszone.
Karta zabiegu wymienia dwa: opryszczkę i uszkodzoną lub przerwaną ciągłość naskórka. Pełna lista jest na tej stronie w sekcji Przeciwwskazania. W praktyce dokładam kilka sytuacji, w których zabieg przekładam lub zmieniam: trądzik różowaty w fazie z grudkami i krostkami, wtedy najpierw dermatolog; świeże zabiegi laserowe na naczynka, po których skóra potrzebuje kilku tygodni spokoju; ostre podrażnienie po kwasach lub retinoidach; znane uczulenie na rośliny z rodziny astrowatych (rumianek, z którego pochodzi azulen), na kasztanowiec lub inne składniki linii; oraz gorączka i infekcja, bo rozgrzany organizm to rozszerzone naczynia. Przy lekach rozrzedzających krew i skłonności do wybroczyn pomijam masaż. O tym wszystkim rozmawiamy w wywiadzie przed pierwszym zabiegiem; jeśli coś Cię niepokoi, zapytaj wcześniej na bezpłatnej konsultacji.

Przypisy

  1. American Academy of Dermatology. 7 rosacea skin care tips dermatologists recommend. AAD, Rosacea resource center. www.aad.org/public/diseases/rosacea/triggers/tips
  2. Rainer BM, Kang S, Chien AL. Rosacea: Epidemiology, pathogenesis, and treatment. Dermatoendocrinol. 2017;9(1):e1361574. doi:10.1080/19381980.2017.1361574. PMID: 29484096. PMCID: PMC5821167. pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5821167

Mogą Cię zainteresować podobne zabiegi

Jeżeli zabieg AQUA Calm Vaso jest dla Ciebie interesujący, mamy jeszcze podobne propozycje, które znajdziesz poniżej.

AQUA Calm Vaso

Rezerwacja zabiegu: Zabieg na cerę naczynkową